Pewnego dnia w stajni podczas pięlęgnacji koni zabrakło mi rąk na przybory do czyszczenia. Postanowiłam zrobić sobie jakiś poręczny pas na te podstawowe przybory i znalazłam w pudle z ciuchami do recyklingu spodnie, z których wyrosłam wszerz 😉 Po rozplanowaniu który przyrząd gdzie chciałabym mieć, przystąpiłam do realizacji.
Wybaczcie jakość zdjęcia – w przepastnych archiwach zachowało się tylko takie. Inna sprawa, że ten pas szyłam na szybko i miał być poręczny a niekoniecznie wyglądać szałowo 😉

Dużą kieszeń zaopatrzyłam w ściankę z siatki, by kurz i piasek ze szczotki nie zalegał w kieszeni lecz swobodnie wypadał sam. W stajni pas robił furorę i jego widok wywoływał uśmiech na wielu twarzach.
Pas pomieścił: zgrzebło, grzebień, kopystkę, szczotkę do sierści, szczotkę do ogona, chusteczki, inne drobiazgi w dużej kieszeni.
Mimo kiepskiej jakości zdjęcia, zdecydowałam się go zamieścić na niniejszej stronie, by nie zapomnieć, że taki projekt też miał miejsce w mojej szyciowej historii. To historia zarówno o tym, że potrzeba matką wynalazków, jak i o recyklingu nieużywanych dżinsów 🙂
—
#handmade #recycling #pas #koniara #koniarze #pasdostajni #passtajenny #pasnaprzybory #kieszenienaszczotki #akcesoriadostajni #stajnia #akcesoriastajenne #samasobieuszyłam #avz #atelieravz #annavegazumeta
~ październik 2018

Dodaj komentarz